niedziela, 23 lutego 2014

Rezerwat Przyrody De Hoop

Nie było mnie przez jakiś czas, bo skumulowały mi się konferencje, wojaże (Londyn i Park Krugera - trochę kontrastowo! ;-)) i wizyty znajomych, i po prostu nie miałam kiedy nawet zajrzeć na blog. Ale już jestem i nadrabiam zaległości! Pogoda w Londynie była całkiem łaskawa, parasola prawie nie musiałam wyciągać, ale jednak temperatura i wiatr sprawiły, że szybko zatęskniłam za Afryką :-) I tak przypomniało mi się jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie odwiedziłam w RPA: De Hoop Nature Reserve. Rezerwat ten jest na trasie Garden Route (Trasa Ogrodów), z której trzeba zboczyć, by dostać się nad ocean; z Kapsztadu to ok. 3 godziny jazdy (w stronę Mossel Bay). Byłam tam w grudniu, czyli praktycznie już w sezonie, ale plaże i trasy spacerowe były puste. Opcji zakwaterowania jest bardzo wiele, od kempingu po luksusowe domy dla większej grupy. My wybraliśmy rondavel, czyli okrągłą chatkę ze słomianym dachem, typową dla wielu ludów afrykańskich (i oczywiście odpowiednio przystosowaną dla turystów w parkach narodowych i rezerwatach przyrody). Od bramy wjazdowej do centrum parku jedzie się jakiś czas dość krętą drogą asfaltową, aż nagle na horyzoncie ukazuje się białe pasmo wydm: 


Potem jest już tylko lepiej! Huk oceanu, słony wiatr, soczysta zieleń roślinności kontrastująca z białym piaskem i turkusową wodą, spokój, a wieczorem braai (czyli grill) i butelka dobrego południowoafrykańskiego wina - żyć, nie umierać! W sezonie można tu też oglądać wieloryby, my już byliśmy trochę za późno (teoretycznie sezon trwa od czerwca do grudnia, ale to zależy od miejsca wzdłuż wybrzeża, no i od humoru samych waleni :-)) 

Myślę, że na zakończenie wystarczą zdjęcia:










4 komentarze:

  1. Przepieknie tam! Az sie chce jechac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Naprawdę cudowne miejsce :-)

      Usuń
  2. De Hoop to bardzo romantyczne miejsce, jak z filmów o piratach. Może tam jeszcze pływa Latający Holender? Sprawdziłem że ceny nie powalają. Akurat takiej chatki jak wasza w stylu Khosa nie pokazali, ale coś tej wielkości to ZAR 395 od osoby za dzień, czyli nie jest źle.
    Tym bardziej, że okolica jest piękna. Roślinność to fynbos, produkujący dużo tlenu. Poza tym, czyste powietrze nadciąga z Antarktydy. Można oddychać pełnymi płucami.
    Ten De Hoop nie jest dobrze znany, musiałem się natrudzić żeby znaleźć jakieś sensowne informacje.
    Znalazłem tylko informacje o Trasie Ogrodów I mapkę.
    Trasa Ogrodów
    Wynika z tego że De Hoop jest na samym początku Trasy Ogrodów.Obok jest Karru Małe, gdzie też chcę pojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ceny są jak najbardziej przyjazne, a fakt, że rezerwat nie jest na szczycie listy przebojów miejsc, które należy odwiedzić w RPA sprawia, że jest tam po prostu bardzo spokojnie. Naprawdę polecam! A Little Karoo to niezwykłe krajobrazy, szykuję wpis o Garden Route, więc będzie też o tym regionie! :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...